Asysta tłumacza podczas podpisywania umowy za granicą.6:15. Hala odlotów.
Z głośników pada: samolot ma opóźnienie.Klient patrzy na plik w telefonie.
Klient: „Przysłali nową wersję”.Czytamy.Jedno określenie zmienione „na szybko”: best efforts.
Tłumacz: „Zastanówmy się chwilę. W ustaleniach było reasonable efforts. To nie są synonimy”.Co to zmienia?Best efforts to obietnica „zrobimy wszystko, co możliwe”.W praktyce: więcej obowiązków, większa ekspozycja na roszczenia, łatwiej o zarzut, że „mogliście zrobić jeszcze to i tamto”.Budżet? Terminy? „Proszę udowodnić, że naprawdę zrobiliście wszystko.”Reasonable efforts to „zrobimy to, co uzasadnione” – rynkowo, technicznie, w założonym harmonogramie i budżecie.W praktyce: mierzalne kroki, standard branżowy, proporcja do celu.Jest punkt odniesienia, plan, logi i korespondencja.
Tłumacz: „Wracamy do reasonable efforts”.Dopisujemy definicję i przykład działania.Żeby obie strony rozumiały to tak samo.W powietrzu czuć spokój.Bo to, co „dogadane” i „zapisane” jest spójne.To właśnie robimy.Wyjeżdżamy z klientem za granicę na podpisanie umowy.Asysta tłumacza on-site: u klienta, prawnika, notariusza.Siedzimy obok.Słuchamy.Tłumaczymy intencje i pomagamy domknąć umowę.W karuzeli pokazujemy wybranych 8 sytuacji, które bez sprawdzenia przez tłumacza mogą słono kosztować.Chcesz podpisać dobrą umowę?Bezpłatna wycena wyjazdu + plan asysty
link w komentarzu.#eksport #umowy #negocjacje #tłumaczenia #lokalizacja #b2b







